Blokada pisarska

blokada_pisarska

Każdy przynajmniej raz zmagał się z blokadą pisarską. Zasiadasz do pisania i nic. Biała kartka. Nawet jeśli Masz już jakiś plan, może nawet Jesteś w trakcie powieści, ale jednak coś Cię zatrzymuje. Coś ściska od środka i nie pozwala dalej pisać. Czasami blokada jest bardzo słaba i polega na braku pomysłu, wystarczy podlać podpałką i ogień ucha w górę, a Ty piszesz jak w amoku 😉

Ja wyróżniam dwa typy blokad pisarskich, które nie rzadko występują razem.

Pierwszą z nich jest blokada twórcza lub kreatywna.

Objawia się brakiem pomysłu na: konkretną scenę, nowo wprowadzonego bohatera do powieści, nowy wątek, miejsce akcji. Z taką blokadą można uporać się w bardzo łatwy sposób – należy zrobić research – poszukać inspiracji.

Można też, przeskoczyć kawałek dalej, a brakującą scenę lub rozdział napisać później, gdy już pomysł wpadnie sam.

Czasami warto odejść od komputera, czy kartki papieru i udać się na spacer. Może rozwiązanie pojawi się gdy tylko dotlenisz mózg? Ja ruszałem na przejażdżkę rowerem w trasę, którą dobrze znałem. Dzięki temu mogłem skupić się na rozmyślaniach, a nie na obserwacji otoczenia.

Drugą blokadą jest ta mentalna.

Z tą nie jest tak łatwo. Przyczyn tej blokady może być wiele. To może być strach przed negatywną oceną Twojej powieści. Może wstydzisz się tego co piszesz – erotyka lub osobiste historie. A może brak Ci pewności siebie i wiary w swoje umiejętności, uważasz swój tekst za beznadziejny i nadający się tylko do kosza. Może prywatne sprawy nie dają o sobie zapomnieć. Przyczyn może być bardzo wiele, dlatego trudno mi podpowiedzieć cokolwiek.

Najlepszym rozwiązaniem jest po prostu uwierzenie w siebie, w swoją opowieść. Wiem, łatwo mi „mówić”. Nikt nie da Ci motywacji (no, może JA ;)) do działania, musisz znaleźć to w sobie.

Po prostu: uwierz w siebie, przestań przejmować się opinią innych (nawet jeśli to konstruktywna krytyka, to w tym miejscu nie pomoże Ci w rozwoju), po prostu pisz i nie przejmuj się niczym.

Jak ja sobie radzę z blokadą?

Zawsze zadaje pytania i drążę tak głęboko, aż w końcu wychodzi na wierzch cała przyczyna problemu.

Pewnego razu, zaczynałem pisać opowiadanie i nie mijało dziesięć minut, gdy kończyłem sfrustrowany, że zostawiam czystą kartkę. I tak zastanawiałem się, co może być tego przyczyną. Okazało się, że zamiast skupić się na pisaniu, ja nasłuchiwałem czy nikt się nie zbliża 😀 Bałem się, że ktoś wparuje mi do pokoju i zacznie czytać to co ja tam naskrobałem. Wystarczyło, że zmieniłem godziny, w jakich wówczas stukałem w klawiaturę i jakoś poszło.

Oswoiłem się z faktem, że to, co napiszę, nigdy nie będzie idealne i przestałem się bać oceniania przez innych. Teraz zasiadam do komputera i po prostu piszę, nawet gdy mi się nie chce. Zmuszam się do tego, a po jakimś czasie dopada mnie wena/flow i robi się przyjemnie.

Jak widać, historia może i jest zabawna, ale wtedy nie było mi do śmiechu.

Jak już wcześniej wspomniałem, ja wolę zadawać sobie pytania i drążyć temat, ale poniżej umieściłem sporo pomysłów innych autorów jak walczyć z blokadą pisarską. Może, któraś porada pomoże Ci w zwalczeniu tego paskudnego wroga każdego twórcy.

1. Zmuś się

Może to nie jest najprzyjemniejsza rada, ale najprostsza i często skuteczna.

Zacznij pisać, niech to będą i totalne bzdury, ale pisz! Chodzi o to, by się rozpisać, żeby pobudzić mózg, rozbudzić wyobraźnie. To co napiszesz przez pierwsze pół godziny, najprawdopodobniej usuniesz z kart powieści, ale to nic. Lepiej stracić trochę swojego czasu na ruszenie z miejsca niż cały dzień. Polecam tę metodę, bo w moim przypadku działa.

2. Porozmawiaj z kimś

Blokadę można w łatwy sposób pokonać rozmową z przyjacielem. Co dwie głowy to nie jedna. Nawet jeśli nie dostaniesz gotowego rozwiązania, to zyskasz energię do działania, wsparcie, no i na pewno masę pomysłów 😉

3. Zmień stanowisko pracy

Jeśli to tylko możliwe, to spróbuj zmienić swoje stałe miejsce pisania. Przejdź do innego pokoju, albo zamiast pisać przy biurku, to spróbuj na kanapie. Niektórzy pisarze lubią pisać w kawiarni, Może potrzebujesz spokoju, albo kontaktu z naturą? Szukaj, eksperymentuj, ale nie zapomnij o pisaniu.

Michał Gołkowski pisze w różnych dziwnych miejscach i okolicznościach. Zawsze gdy ma na to troszeczkę czasu. Potrafi pisać nawet w trakcie konferencji, na których jest tłumaczem symultanicznym.

Jak widać pisać można wszędzie 😉

4. Zanim zasiądziesz do pisania sceny, przemyśl ją i poznaj jej cel

Co wcześniejsze wydarzenia wniosą do tej sceny? Co zostanie w niej ustalone dla późniejszych? Jak daleko popchnie twoją fabułę? Gdy pracujesz, prowadzisz samochód, ćwiczysz, miej jedynie ją w pamięci. Gdy pojawią się pomysły, zrób kilka notatek. I tylko wtedy, gdy zdecydujesz się na szkielet danej sceny, siądź i ją napisz. Nie podchodź do tego nudnego, zakurzonego komputera bez czegoś konkretnego w głowie. I nie zmuszaj czytelnika do brnięcia przez scenę, w której dzieje się niewiele lub nic.

5. Kiedy utkniesz w jakimś miejscu, wróć i przeczytaj wcześniejsze sceny, aby odszukać porzucone postaci lub szczegóły, które możesz przywrócić niczym „ukrytą broń”

Chuck Palahniuk pod koniec pisania „Podziemnego Kręgu” nie miał pojęcia co zrobić z biurowcem. Ale przeczytawszy ponownie pierwszą scenę, znalazł odrzucony komentarz o mieszaniu nitro z parafiną oraz o tym, jak wątpliwy jest to sposób na produkcję ładunków wybuchowych. Ta poboczna głupotka okazała się doskonałą „ukrytą bronią” i uratowała Chuckowi dupsko opowiadacza.

6. Ustal minimalną liczę słów

Wena przychodzi w trakcie pisania, a nie spływa na nas w niewyjaśnionych okolicznościach. Dlatego musisz ustalić minimalny limit dzienny, poniżej którego nie zejdziesz.

„Przykładowo, Stephen King nie schodzi poniżej 2000 słów dziennie, a Jerry B. Jenkins, amerykański autor ponad 190 książek, pisze dziennie ok. 2500 słów. ”

To może wydawać się dużo, nawet dla mnie 😉 Swój limit możesz ustawić na 500, czy 700 słów, albo dużo mniej. Ten sposób jest pomocny w tworzeniu nawyku pisania. Codziennie zasiadasz do pisania i nie odpuszczasz do momentu jego przekroczenia. Po miesiącu pisania limit sam pójdzie do góry, bo Ty będziesz pisać coraz więcej.

W internecie jest masa sposobów na radzenie sobie z blokadą pisarską.

Poniżej umieściłem linki do stron, które były mi pomocne.

Bardzo polecam zajrzeć na blog Plecak i walizka, bardzo mądry i motywujący wpis 😉

[Źródła: plecakiwalizka.com, booklips.pl, spisekpisarzy.pl]

Możesz również polubić

Dodaj komentarz