Czego można się nauczyć od Michała Gołkowskiego?

michal-golkowski

Michał Gołkowski jest tłumaczem konferencyjnym, ale zdarzyło mu się tłumaczyć także książki. Do tego pracuje w gamedevie. Jest członkiem Sylen Studio S.A., gdzie pracuje nad grą komputerową ze świata Komornika. Jakby tego było mało, wraz z Nova-Tek S.A. zajmuje się papierową grą RPG w klimatach Sybirpunka. Gdy tylko ma wolny czas i laptopa pod ręką, to zabiera się do pisania. Jak powiedział w jednej rozmowie: „pisanie to moje hobby”.

Pisać można wszędzie

Bohater dzisiejszego wpisu w wielu wywiadach, czy rozmowach przekazuje, że jego dzień często jest wypełniony różnymi zajęciami, ale pomimo to zawsze znajdzie choćby piętnaście minut na pisanie.

Dla mnie pisanie jest idealnym wypełniaczem resztki czasu, która mi pozostaje […] ja nawet byłem gotów wziąć laptopa tutaj do was, bo sobie wyliczyłem, że przyjechałem godzinę przed nagraniem, to jeszcze ze trzy, cztery strony bym wstukał w międzyczasie.

Fragment rozmowy dla FANBOOK tv (link na samym dole).

Michał Gołkowski zajmuje się różnymi czynnościami, więc nie zawsze może usiąść na kilka godzin przed ekranem komputera. Pisze w każdych warunkach, w przerwie w pracy, w domu, czy w podróży. Potrafi rozłożyć komputer przy rodzicach i pisać gdy oni oglądają telewizję. Wykorzystuje każdą możliwą chwilę, by przelać historie ze swojej głowy na ekran komputera.

To pokazuje, że wymówki w stylu „chciałbym pisać tylko nie mam czasu” nie mają racji bytu.

Ja sam gdy nie mam pod ręką klawiatury komputera, to piszę na telefonie, a później sklejam to w całość.

Piszesz gdy masz o czym pisać, gdy masz historie do opowiedzenia

Michał Gołkowski uważa, że musisz wiedzieć, o czym piszesz. Oznacza to, że zabierasz się do pisania, gdy masz wizje bohaterów i ogólny zarys opowieści, a zwłaszcza wizję finalnej sceny. Wiesz, jak ma przebiegać fabuła.

Nie zasiadaj do komputera, czy do kartki papieru nie wiedząc, o czym chcesz pisać, mając tylko mglisty obraz historii. Nawet jeśli napiszesz jedną scenę, która wpadła ci do głowy, to dalej nie będziesz wiedzieć jak poprowadzić fabułę. Utkniesz, zaczniesz się frustrować, że nic nie piszesz, albo zaczniesz błądzić, bo nie będziesz widzieć celu, do którego dąży bohater. Dlatego ważne jest to, by najpierw ułożyć sobie fabułę w głowie, czy zapisać pomysły w punktach i później na tej podstawie stworzyć głębszy obraz powieści. Dopiero wtedy, wiedząc, co chcesz napisać i jacy są bohaterowie, najlepiej zasiąść do pisania.

Drugą rzeczą jest to, iż powinieneś znać się na tematyce, w jakiej piszesz. Mam na myśli to, że pisząc powieść kryminalną, powinieneś znać te wszystkie niuanse prowadzenia śledztwa. Jeśli piszesz powieść historyczną, to tym bardziej musisz znać realia okresu, o jakim piszesz. Niby logiczne, ale początkujący pisarze nie zawsze poświęcają czas na research i napisane przez nich historie są naiwne i niewiarygodne.

Dlatego pisz o tym co Cię fascynuje i na czym się znasz najbardziej lub poświęć dużo czasu na research.

Pomysłów nie należy notować, niech same dojdą do głosu

Michał Gołkowski nie jest fanem zapisywania pomysłów. Uważa, że wizja jakiejś sceny, „tego czegoś” co zobaczyłeś, przeczytałeś czy usłyszałeś, nie zostanie w twojej pamięci, to oznacza tylko tyle ze pomysł jest niewart twojego angażowania. Najlepiej pisać o tym co przyciąga twoją uwagę i wywołuje w tobie jakieś emocje.

Ja myślę podobnie. Owszem, można sobie zanotować jakieś ciekawe pomysły na bohaterów, na dialog, czy scenę, ale tylko to, co utkwiło w Twojej głowie i nie daje ci spokoju może być najlepszym wyborem.

Pisz tak jakbyś sam chciał to potem przeczytać

Książki można pisać dla sławy, czy pieniędzy ( ;D ), ale tak naprawdę piszemy je dla siebie. Nic nie jest największą motywacją jak odkrywanie losów bohaterów dla własnej przyjemności. Tylko wewnętrzna chęć napisania może motywować do robienia tego jak najdłużej. Owszem Czytelnicy są bardzo ważni, bo jednak ktoś musi kupić Twoją książkę, ale pierwszym odbiorcą opowieści jesteś właśnie Ty. Więc pisz takie historie, jakie Ty chciałbyś przeczytać. Nie kieruj się trendami wydawniczymi tylko tym, co masz w środku. Pisanie powinno sprawiać Tobie przyjemność, bo bez tego długo nie pociągniesz.

Tak więc rób to dla siebie, ale z myślą pokazania innym.

Dwie rzeczy, jakie musisz mieć, by rozpocząć opowieść

W momencie gdy macie bohatera i ostatnią scenę, w tym co ma się dziać, to macie wszystko, co wam jest potrzebne do pisania. Nie ważne jak bardzo zakręci się fabuła, zawsze piszecie do tej ostatniej sceny.

Michał Gołkowski i jego wirtualna lekcja dla młodzieży o pisaniu książek dla Biblioteki Gocławskiej (link na samym dole).

Nie daj sobie wmówić, że musisz mieć ułożony plan, milion bohaterów, królestwa, świat itd. Liczy się bohater i ostatnia scena.

To samo wirtualne wystąpienie.

W ten właśnie sposób działa Michał Gołkowski. Nie rozpisuje planu powieści na kilkadziesiąt stron. Jemu wystarczy bohater i finał historii, a reszta napisze się sama. Owszem jakiś ogólny zarys fabularny jest konieczny, ale gdy znasz swojego bohatera i jego cel, to będziesz wiedzieć jak poprowadzić fabułę.

Nie pisz dla poklasku

Zrób to tak, żeby było ładne, nie ciekawe, nie epickie, nie po to, żeby udowodnić, że umiesz pisać. Zrób to tak, żeby się to dobrze czytało.

Michał Gołkowski i jego wirtualna lekcja dla młodzieży o pisaniu książek dla Biblioteki Gocławskiej.

Tylko wewnętrzna potrzeba napisania powieści jest najlepszym motorem działania. Nie musisz nikomu udowadniać swojej wartości. Piszesz taką historię, jaką sam byś chciał przeczytać. Nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą zadowoleni. Zawsze znajdzie się ktoś, kto powie, że Twoja opowieść była do kitu. Nie ważne czy masz za sobą dwadzieścia napisanych książek, czy dopiero jedną, zawsze pojawią się ludzie, którym to co napiszesz się spodoba oraz ci, którzy nie będą zachwyceni.

Zacznij od jednego dobrego zdania, które pociągnie całą fabułę książki

Napisz dobrą pierwszą stronę, żeby to zrobić, napisz dobry pierwszy akapit, żeby mieć dobry pierwszy akapit, napisz dobre pierwsze zdanie.

Michał Gołkowski i jego wirtualna lekcja dla młodzieży o pisaniu książek dla Biblioteki Gocławskiej.

Ja pierwszą scenę nazywam haczykiem, na który musi złapać się Czytelnik. Dlatego pierwsze zdanie powinno przyciągnąć uwagę Czytelnika, być może rozbudzić w nim emocje. Napisz takie pierwsze zdanie, które zaciekawi do przeczytania pierwszej strony. Napisz taką pierwszą stronę, która złapie Czytelnika za gardło i zachęci do przeczytania dalszej części opowieści.

Słowo na koniec

Każdy pisarz ma swoje metody działania, bo każdy jest inny, dlatego nie musisz brać tych rad do serca i nie musisz się z nimi zgadzać. Zastanów się, czy coś z tego, co przytoczyłem, może się przydać w twojej sytuacji i wypróbuj. Nie bój się eksperymentować.

[Źródła:

Michał Gołkowski i jego wirtualna lekcja dla młodzieży o pisaniu książek dla Biblioteki Gocławskiej,

DWA ŻYWIOŁY, czyli Katarzyna Puzyńska i Michał Gołkowski w rozmowie „Fanbooka”,

Spotkania z fantastyką – Michał Gołkowski. ]

Możesz również polubić

Dodaj komentarz